Przeszłość... Dla nie których szczęśliwe chwile i wspomnienia, a dla niej koszmar po którym nie umi się pozbierać...
*Alisha*
...tak zostane twoim jednorożcem o imieniu...
- Wstawaj, grubasie! - ktoś krzyknął mi do ucha. Kurde, właśnie miałam zostać czarodziejskim jednorożcem o imieniu, Stacha.
- Spierdalaj, pasztecie! - krzyknełam, wściekła. Ten ktoś runął dosłownie na mnie. Pojebało go?! Mmm... czuje perfumy męskie, to jest Leo!
- Leo, złaź. - powiedziałam spokojnie. Narazie spokojnie.
- All, jest 7.45. - powiedział, schodząc ze mnie. Co?! Jest 7.45?! Za 15 minut do szkoły! Wstałam szybko, kierując się do szafy, wziełam pierwszy lepszy komplet ubrań i pobiegłam do łazienki, słysze śmiechy. Jebany się ze mnie śmieje. Zabije go, mam już nawet plan, tylko nie wiem jak ukryć zwłoki. Hmm... pomyśle nad tym później. Wziełam szybki prysznic, osuszyłam ciało i włosy. Ubrałam wcześniej wybrane ciuchy.
Rozczesałam włosy i zostawiłam je rozpuszczone. Pomalowałam rzęsy i zrobiłam czarne kreski, po czym wyszłam z łazienki. Leo, już nie było w pokoju, dziwne. Wziełam swoją torbe, telefon i kase na śniadanie. Zeszłam na dół, a tam Leo wcina kanapke z Nutellą, grubas.
- I to niby ja jestem grubasem. - powiedziałam z wyżutem. On odwrócił się w moją strone, miał całe usta z Nutelli, ojj... słodko wygląda. Wziął ostatniego kęsa i wytarł twarz do ręcznika. Kurwa, to był biały ręcznik, będę musiała dać go do prania.
- Cicho bądź. - powiedział, kierując się w moją strone, po chwili dodał. - Chodź już bo za 5 minut mamy matematyke.
Zaczął ubierać buty, gdy już ubrał wyszliśmy na zewnątrz. Ice ma dopiero na 9.00. Więc śpi jeszcze pizda.
- Leo, ominiemy pierwszą lekcje, bo muszę iść do Tesco. - powiedziałam, kierując się w strone sklepu. On tylko westchnął i był już koło mnie. Chwycił moją rękę i splótł nasze palce. Tym razem to ja westchnełam, a on zaśmiał cicho...
*Ice*
Ehh... budzik, otwieram oczy i co widze? Widze sufit. Wstałam lekko nie przytomna jeszcze, podeszłam do szafy i usiadłam na podłodze. Po około 5 minutach, wkońcu wybrałam ubrania które mi się spodobały. Sprawdziłam która godzina, jest 8.30, mam jescze 30 minut do szkoły. Alisha miała na 8.00, chyba. Weszłam do łazienki, i spojrzałam w lustro.
- Aaaa! - krzyknełam przerażona. Kurde, jak ja wyglądam!? Jak trup! Ściągnełam brudne ciuchy i weszłam pod prysznic. Ahh... zimna woda to jak ukojenie. Po skończonym prysznicu, osuszyłam ciało i włosy, po czym ubrałam wcześniej wybrane ciuchy.
Pozczesałam włosy i zostawiłam je rozpuszczone. Zrobiłam makijaż i wyszłam z łazienki. Wziełam telefon, torbe i pięniądze na launch. Zeszłam na dół i zobaczyłam słoik nutelli na blacie i brudny z czekolady ręcznik. Boże, Alisha ty grubasie! Mogłaby przynajmniej po sobie posprzątać. Wrzuciłam ręcznik do kosza na dole, wziełam jabłuko i spokojnie zaczełam jeść. Chwila spokoju, wkońcu... Kurde, ktoś dzwoni dzwonkiem. Ehh..Niechętnie zeszłam z blatu na którym siedziałam. Podeszłam do drzwi i spojrzałam prez oczko. I zobaczyłam...
*Leondre*
Weszliśmy do Tesco a Alisha zaciągneła mnie na dział z Lays'ami. Boże, niecierpe chrupek.
- Kotek, nie lubię chrupek. - powiedziałem z udawanym fochem. A ona patrzy na mnie jak na idiote.
- Ja kocham. - powiedziała dwa słowa i odwróciła się do chrupek. Boże... teraz będzie myśleć, które ma wybrać. Po około 10 minutach, ona wybrała Lays'y paprykowe. Ile można wybierać głupie chrupki!? Wzieła je i skierowała się do kasy, dalej trzymając mnie za rękę. Ohh... ona jest taka słodka gdy nie wie że nadal trzyma moją rękę. Gdy doszliśmy do kolejki, Alishy oczy wyszły poza kosmos. Haha, jak ona wygląda.
- Co ty tu robisz? - spytała, moja księżniczka, kierowałam te pytanie do...
*Ice*
... Charlie. Otworzyłam szybko drzwi, a on oddrazu mnie przytulił. Ojj... jak on zajebiście pachnie.
- Witaj, księżniczko. - powiedział, a na mojej twrzy pojawiły się rumieńce. Nikt jeszcze nie nazywał mnie księżniczką.
- Hej. - powiedziałam krótko, oderwaliśmy się od siebie po chwili.
- Ubieraj buty, idziemy jeszcze do Tesco. - powiedział Charls. Okej.
- Spoko. - powiedziałam, ubierając buty. Gdy ubrałam obuwie, wziełam swoją torbe i wyszliśmy. Zamknełam drzwi i skierowaliśmy się do Tesco. Charlie po chwili, objął mnie w talli. Byłam lekko zaskoczona ale pozwoliłam mu na to. Po 8 minutach doszliśmy do Tesco, gdy weszliśmy zobaczyliśmy...
*Alisha*
Gdy wybrałam już Lays'y, skierowałam się do kasy. Gdy już byliśmy przy kolejce, myślałam że mi oczy wypadną.
- Co ty tu robisz? - spytałam,a ciocia spojrzałam na mnie. Po chwili byłam już w ramionach cioci. Niewidziałam jej 6 lat. Tęskniłam, ona jedyna wiedziała jak traktował mnie ojciec w dzieciństwie. Była dla mnie drugą mamą.
*~*
Po kolejnej kłótni, poszłam do swojej cioci Marty. Mieszka na drugiej dzielnicy. Gdy doszłam, zapukałam do czerwonych drzwi? Przecież wczoraj były czarne!
- Emm... czego panienka tutaj szuka? - spytał mnie jakiś pan. Gdzie moja ciocia?!
- Gdzie moja ciocia? - odpowiedziałm na pytaniem na pytanie. On spojrzał na mnie jak na jakąś kretynke.
- Chodzi o Panią Marte? - kolejny raz zapytał. A ja pokiwałam głową na tak.
- Przepraszam, ta Pani już tutaj nie mieszka. - powiedział i zaknął mi drzwi przed nosem. Kolejny raz się dzisiaj rozpłakałam. Ona, ona mnie zostawiła...
*~*
- Ciociu. - powiedziałam. Tylko tyle mogłam powiedzieć. Oderwaliśmy się po paru minutach. Uśmiechneła się do mnie co odwzajemniłam.
- All, jak ty wyładniałaś. - powiedziała, skanując mnie.
- Dziękuje, ciociu. Ty też. - powiedziałam.
- Widze dużo mnie omineło. - powiedziała, przyglądając się raz Leo, a raz mnie. Nie wiedziałam o co jej chodzi.
- Czyli? - spytałam. Ona się zaśmiała.
- Widze masz chłopaka. - powiedziała, uśmiechając się. Co?! My?! Nigdy...
- All-le my nie jesteśmy razem. - zaczełam się jąkać. Kurwa! Ona zaśmiała się i wskazała na nasze ręcę. Kurde, trzymiemy się za ręcę. Szybko wyrwałam rękę. Leo popatrzył na mnie ze smutkiem w oczach(?)
- Ciociu, musimy iść już do szkoły. - zmieniłam temat.
- Dobrze, a mogę wiedzieć jak ma na imie twój przyszły chłopak? - spytała ciocia. A ja spaliłam pomidorka. Kurde, ja nigdy się nie zawstydzam. Leo zaśmiał się i powiedział.
- Jestem Leondre ale wole jak mówią na mnie Leo.
I wyciągnął dłoń do mojej cioci , którą uścisneła.
- Ja jestem Marta Bitch. - powiedziała i się uśmiechneła. Co?! Jak to Bitch?! Ona miała na nazwisko Lite!
- Jak to Bitch? - spytałam, niedowieżając.
- No, mam męża i przybraną córkę Ashley. - powiedziała. Leo otworzył usta a oczy to mu prawie wyleciały.
- Leo, co ci? - szepnełam do jego ucha. Nie chcę żeby ciocia wszystko słyszała.
- On-na ma na nazwisko Bitch. - powiedział. Noi?! Nie rozumiem...
- Ciociu my się zbieramy, papatki i przyjde kiedyś. - powiedziałam tuląc się do cioci.
- Dobrze, masz mój numer. - powiedziała i dała mi karteczke z jej numerem. Uśmiechnełam się, i zaczełam ciągnąć Leo w strone wyjścia, pomachałam jeszcze cioci i gdy mieliśmy wychodzić to coś nie pykło...
*Charlie*
Gdy wchodziliśmy do Tesco to zauważyliśmy Leo z Alishą jak chcą wyjść. Przecież Leo miał na 8.00 a jest 8.50. Wagary? Nie żyje.
- No, no, co tu robicie? - spytałem lekko wkurzony. Miał być w szkole a nie w sklepie.
- My ten no... - zaczął się wykręcać.
- Poszliśmy do sklepu, bo odwołali nam pierwszą lekcje. - powiedziała Alisha. Ahh... to dobrze.
- Oki, pa. - powiedziałem, i zaciągnąłem Ice na dział z napojami. Wziąłem cole i zapłaciłem.
- Chodź idziemy. - powiedziałem do Ice. Łapiąc ją za rękę. Widać jest lekko speszona ale splotła nasz palce.
- Dobrze. - powiedziała krótko, wyszliśmy z sklepu i skierowaliśmy się w strone szkoły, gdy już doszliśmy, pod szkołą stał...
*Alisha*
Gdy wyszliśmy już z Tesco, odetchneliśmy z ulgą. Wyciągnełam nas z tarapatów. Ale dalej mnie zastanawia czemu Leo jesy taki zdziwiony że moja ciocia ma na nazwisko, Bitch?
- Ej, Leo o co ci chodziło? - spytałam a on popatrzyłam na mnie jak na idiotke. Aha...
- Ty nie czaisz? - spytał zdziwiony. Emm... okej.
- No nie wiem, oświeć mnie. - powiedziałam stając na przeciwko niego.
- Ashley Bitch, nie mówi ci to czegoś? - kolejny raz spytał. Hmm... niech się zastanowie. Ashley, Ashley, hmm... KURWA!!! Ashley! Ta Ashley! Kurwa!!!
- Kurwa mać! - krzyknełam. Jak moja ciocia z ojcem tej dziwki?!?!
- No. - powiedział Leo.
- Ja pierdole, czyli ta kurwa jest tak jakby moją rodziną. - powiedziała z obrzydzeniem. Rzygać mi się chcę.
- Spokojnie. - powiedział Leo, przytulając mnie. Nie, każdy tylko nie ona!
- Kurwa! - wydarłam się, wszyscy spojrzeli na mnie. Jebie to.
- Chodźmy już do szkoły. - powiedział Leo. Okej Alisha spokojnie. Ahh... ohh... ehh... Dobra.
- Okej. - powiedziałam. Leo objął mnie w talli i skierowaliśmy się do szkoły. Po 3 minutach byliśmy pod wejściem do szkoły ale coś nas zatrzymało...
*Ice*
Gdy doszliśmy pod szkołe, stał tam Luck, widać Charlie był mego wkurzony bo ścisnął moją rękę. Luck podszedł i uśmiechnął się cwaniacko.
- Witaj, koteczku. - powiedział do mnie. A ja myślałam że mu przyjebie. Charlie aż puścił moją rękę bo by mi ją złamał.
- Nie. Mów. Tak. Do. Mnie. - powiedziałam, podkreślając każde słowo. On zaśmiał się.
- Wiesz, jesteś taka słodka jak się gniewasz. - powiedział Luck. Charlie chyba nie wytrzymał bo wziął zamach i uderzył Luck'a. Ten padł na podłoga, a ja się zaśmiałam. Chwyciłam, Charlie'go za rękę i skierowaliśmy się pod sale 6B, mamy fizyke. Gdy doszliśmy pod sale, oddrazu zadzwonił dzwonek. Puściłam, rękę Charlie'go i skierowałam się do Martin'y. Przywitałam się z nią i usiedliśmy do ławki...
*Alisha*
Gdy doszliśmy pod wejście do szkoły coś nas zatrzymał, tym cosiem był Josh. Ten kretyn co mnie rozbiera zwrokiem. Podszedł do mnie i cmoknął mój policzek. Fujj... wytarłam go szybko, pokazałam mu Fack You i zaciągnełam Leo pod sale od biologi. Leo był chyba wkurzony bo miał zaciśniętę zęby.
- Spokojnie. - powiedziałam do niego, a on przytulił mnie.
- Fuuujjj. - powiedziałam, a on zaśmiał się. Hihi. Odwzajemniłam przytulasa. Po chwili zadzwonił dzwonek, weszliśmy do klasy, usiedliśmy z Leo na swoich miejscach i wyciągneliśmy książki.
- Witajcie, młodzieży. -powiedziała pani, do nas. Młodzieży? Serio? Lol.
- Siema. - powiedziałam do Pani, ona spojrzałam na mnie spod byka. Haha, jak się denerwuje ma zmarszczki na czole. Pani zaczełam pisać coś na tablicy a ja wyciągnełam słuchawki i telefon, podpiełam je. Póściłam swoją kochaną PlayList'e pod nazwą Verba Feat, mówiłam już że jestem ich fanką? Nie, no to mówie, jestem ich największą fanką, to że byłam prez 4 lata w polsce, znam dobrze ten język, więkumam o co chodzi w tych piosenkach
Pierwsza piosenka leciała "Czasem Miłość".
Czasem miłość łamie serce, gdy kochamy tych
którym to uczucie jest obojętne..
Poznali się na szkolnym korytarzu,
on najprzystojniejszy chłopak na początku matur,
siedział na parapecie ,gdy do niego podeszła
trochę nieśmiała lecz zabójczo piękna,
spytała go czy ma może chwilę,
że wpadł jej w oko i chciałaby go poznać bliżej,
czy może jej dać swój numer telefonu,
napisał z dopiskiem: nie mów nikomu,
spotykali się ponad dwa miesiące,
prawdziwa miłość choć serca jeszcze młode,
rodzice, jakie miało to znaczenie?
Uciekali do miejsca, które było ich niebem,
odskocznią przed tym szarym światem,
wolnością której nie dał im nikt,
miejscem ich miłosnych spotkań ,
gdzie wiele razy widziano ich.
Czasem miłość łamie serce, gdy kochamy tych
którym to uczucie jest obojętne..
Wstała wcześniej nieco senna jeszcze,
coś nie dało jej spać, może chłodne powietrze,
na wyświetlaczu mały emotikon
i parę miłych słów wklepanych na szybko,
dziś gorszy humor ,kwestia krótkiej nocy,
skromne śniadanie i zmęczone oczy ,
w planie dnia jeden miły element,
spotkanie z nim przynoszące ukojenie,
poszła tam, gdzie spotykali się zwykle,
to miejsce dla niej już stawało się magiczne,
dużo czasu jeszcze do spotkania,
wyszła wcześniej ,by przez chwile pobyć sama,
gdy była blisko usłyszała jego głos,
ale razem z nim był tam jeszcze ktoś,
inna dziewczyna w jego ramionach,
te same słowa ,które do niej kierował ,
to wszystko, co jej pozwalało żyć
dla niego jednak nie znaczyło nic,
właśnie zdradził ją ,odeszła w milczeniu,
honor dusi serce, łzy ścierała w cierpieniu,
wieczorem przyszedł szukając jej,
lecz rodzice nie wiedzieli gdzie ona jest,
to pytanie zadaje sobie do dziś,
już nigdy nie wróciła i nie widział jej nikt...
Czasem miłość łamie serce, gdy kochamy tych
którym to uczucie jest obojętne..
Zamknełam oczy i rozsiadłam się na ksześle. Na początku drugiej piosenki, ktoś szturchnął mnie w ramie. Otworzyłam jedno oko i ujrzałam naszą Panią od biologi. A reszta klasy się na mnie gapiła.
- Czy ja Panience, nie przeszkadzam? - spytała, pewna siebie, stara rura.
- No może troszkę, miałam właśnie słuchać kolejnej piosenki. - odpowiedziałam żartobliwie. Pani już była cała czerwona, niczym balonik który zaraz pęknie, sorry ona wygląda jak ten balon.
- Tak? To podziel się z resztą, jakże interesującą muzyką. - powiedziała Pani. Znowu myślała że się poddam i przeproszę ją? To się grubo myli.
- Spoko. - powiedziała. a z Pani to aż kapie potem. Reszta patrzała co teraz zrobię. Wstałam, podeszłam do biurka, stanełam na niego i puściłam specjalnie, Gang Albani "Klub GoGo", oczywiście po angielsku, puściłam na fula i zaczełam skakać po biurku.
It's gang from Albania, open the door and giv us VIP lodge
Send here some pigs*, let them walling on the floor
Pour the vodka for my brothers, tomato juice for me
Take away your pigish face, coz you're so ugly that I can't look.
We'll guzzle some money in go go club.
We're vulgar, especially this one with scared face
Shake your ass, and you brother jump to that
Gang from Albania is fucking ram pam pam pam, ram pam pam pam.
We're doing rap under drum and bass, dubstep, crave, blues and jazz
We're doing also la la la li la la la la (la la la li la la la la la).
Pussy above head, pu-pu pussy above head
Shake your ass, sha-sha-shake your ass
Cowboy from Albania is dancing, drunk from coca
I'm good fine everywhere, but the best in go go club (x2)
Whore is standing on the street with an umbrella and she has blurred, familiar face.
Employee of the month in go go club, in other clubs he has done training
We're going for awesome party today, leads us by
winding stairs
Soon it will be playing the best moment, Gang from Albania is coming with their King
Please, nicely prepare the best box in here for the King
Learn the bitches Albanian anthem, long live the Gang and long live the King!
Everyone is jumping by twines on tube to play the best on their role
We are starting a party in go go club today, turn on the music
- Czy ja Panience, nie przeszkadzam? - spytała, pewna siebie, stara rura.
- No może troszkę, miałam właśnie słuchać kolejnej piosenki. - odpowiedziałam żartobliwie. Pani już była cała czerwona, niczym balonik który zaraz pęknie, sorry ona wygląda jak ten balon.
- Tak? To podziel się z resztą, jakże interesującą muzyką. - powiedziała Pani. Znowu myślała że się poddam i przeproszę ją? To się grubo myli.
- Spoko. - powiedziała. a z Pani to aż kapie potem. Reszta patrzała co teraz zrobię. Wstałam, podeszłam do biurka, stanełam na niego i puściłam specjalnie, Gang Albani "Klub GoGo", oczywiście po angielsku, puściłam na fula i zaczełam skakać po biurku.
Send here some pigs*, let them walling on the floor
Pour the vodka for my brothers, tomato juice for me
Take away your pigish face, coz you're so ugly that I can't look.
We'll guzzle some money in go go club.
We're vulgar, especially this one with scared face
Shake your ass, and you brother jump to that
Gang from Albania is fucking ram pam pam pam, ram pam pam pam.
We're doing rap under drum and bass, dubstep, crave, blues and jazz
We're doing also la la la li la la la la (la la la li la la la la la).
Pussy above head, pu-pu pussy above head
Shake your ass, sha-sha-shake your ass
Cowboy from Albania is dancing, drunk from coca
I'm good fine everywhere, but the best in go go club (x2)
Whore is standing on the street with an umbrella and she has blurred, familiar face.
Employee of the month in go go club, in other clubs he has done training
We're going for awesome party today, leads us by
winding stairs
Soon it will be playing the best moment, Gang from Albania is coming with their King
Please, nicely prepare the best box in here for the King
Learn the bitches Albanian anthem, long live the Gang and long live the King!
Everyone is jumping by twines on tube to play the best on their role
We are starting a party in go go club today, turn on the music
Pussy above head, pu-pu pussy above head
Shake your ass, sha-sha-shake your ass
Cowboy from Albania is dancing, drunk from cocaI'm good fine everywhere, but the best in go go club (x2)
Klasa pękała ze śmiechu, a Pani oczy wyszły poza jowisza!
- Spokój! - wydarła się na całą sale, a po chwili dodała. - Siadaj, uwaga!
- Co?, Pani mi kazała puścić piosenke - powiedziałam zadziornie. I usiadłam na swoje miejsce, ona tylko westchneła i wróciła do dalszej pracy. Haha, burak z niej. Po 20 męczących minutach, wkońcu zadzwonił dzwonek. Gdy wychodziłam, Leo podbiegł i zaśmiał się, potem razem skierowaliśmy się na reszte lekcji...
*Ice*Sześć godzin później*
Po ostatniej lekcji, poszłam do swojej szafki. Gdy już zamykałam, ktoś klepnął mnie w tyłek. Wrrr! Zabije! Odwróciłam i ujrzałam Luck'a, debil. Szczerzy się jakby dostał miliona. Pokazałam mu Fack You i odeszłam. Dzisiaj Charlie nie może mnie odprowadzić, nie wiem czemu. Wyszłam ze szkoły i spotkałam Martin'e. Podeszła do mnie.
- Hej, wracasz sama? - zapytała, uśmiechając się.
- Cześć, tak a ty? - odpowiedziałam i zapytałam.
- Też, wracamy razem? - kolejny raz zapytała.
- Jasne. - powiedziałam, uśmiechając się do niej, co odwzajemniła. Zaczeliśmy iść w strone mojego domu, Martin'a mieszka cztery domy dalej od mojego. Rozmawiałyśmy ale jedno pytanie mnie zdziwiło.
- Jak tam z Charlie'm?
- Ale co ma być? - odpowiedziałam pytaniem. Ona zaśmiała się.
- Jak tam w związku? - zapytała. Co? W jakim związku? My razem? Nigdy...
- My nie jesteśmy razem. - powiedziałam, śmiejąc się.
- Wyglądacie, jakbyście byli parą. - powiedziała zdziwiona, Martin.
- Ale nie jesteśmy, koniec tematu. - powiedziałam, nie chce drążyć tego tematu. Ona zaczeła się śmiać. Świnia.
- Spoko, oko. - powiedziała gdy skończyła się śmiać. Po chwili byliśmy już pod moim domem. Pożegnałam się z Mati i weszłam do domu...
*Alisha*
Kurwa, dopiero skończyła się ostatnia lekcja, dostałam uwage za "tańczenie" na biurku. No, mogła oddrazh napisać że striptiz odprawiałam. Dzisiaj wracam sama do domu, bo Leo ma ważne spotkanie, a Kate musi iść na zajęcia dodatkowe. Zaczełam iść w strone domu, włożyłam słuchawki i puściłam kolejny raz Verbe Feat tym razem piosenke "Jebać to".
Ref.
Jebać to, nie mogę się pozbierać
Ciągle mi się przypomina, że to była tylko ściema
Wybacz że przeklinam, robię to często
Ale to nie słowa, lecz twe milczenie to przekleństwo
Olać to, nie ogarniam takiej ściemy
A mi się zdawało, że do siebie pasujemy
Wmawiam sobie, że to było coś więcej
Nie rozumiem, że Ci nagle obojętne
1.
Kiedy dowiesz się co u mnie, to Ci serce pęknie
Chcę do Ciebie zajrzeć, ale Insta masz bloknięte
Chcę napisać, piszę nawet pierwsze słowa
Ale coś mi mówi, że ta próba jest żalowa
Co się stało? Przecież było zajebiście
Tyle słów i wszystko depczesz jak jesienne liście
Może bez obietnic, ale powiedz szczerze
Czy to miał być melanż, a ja robię se nadzieje?
Łatwo mnie oszukać, bo świat widzę na różowo
Fajnie jest być wszystkim, ale niczym być chujowo
Może myślisz, że to było very kurwa funny
To nie mój, tylko Twój świat jest pojebany
Nie chcę się nakręcać, ale tak mi lżej
Kiedy tylko, przeklinam Cię
Jeszcze napiszesz, jakby nic się nie stało
Już Ci odpisuję. Chyba Cię pojebało
Ref.
Jebać to, nie mogę się pozbierać
Ciągle mi się przypomina, że to była tylko ściema
Wybacz że przeklinam, robię to często
Ale to nie słowa, lecz twe milczenie to przekleństwo
Olać to, nie ogarniam takiej ściemy
A mi się zdawało, że do siebie pasujemy
Wmawiam sobie, że to było coś więcej
Nie rozumiem, że Ci nagle obojętne
2.
Wciąż, wspominam zapach Twego ciała
Zawieszam się na chwilę, kiedy tak powraca
Gubię się, poszukując Ciebie
Na raz kocham, nienawidzę i snuję nadzieje
Alkohol leję, znieczulam cierpienie
Wolę nadużywać, niż myślami się dobijać
Chce zapomnieć, co z Tobą jest związane
Bo przez Ciebie życie mam ostatnio zjebane
Nie wstydzę się uczuć, to ludzka sprawa
Kiedyś ktoś pokaże Ci, że to nie jest zabawa
Jebać taki układ, bo to jest dolina
Ludzi się szanuje, a nie zapomina
Nieraz z nadzieją, spoglądam w telefon
Spoko, daj mi czas, wyleczę się z tego
Wyrzucę Cię, jak z krwi narkotyki
Jak po detoksie, będziesz dla mnie nikim
Ref.
Jebać to, nie mogę się pozbierać
Ciągle mi się przypomina, że to była tylko ściema
Wybacz że przeklinam, robię to często
Ale to nie słowa, lecz twe milczenie to przekleństwo
Olać to, nie ogarniam takiej ściemy
A mi się zdawało, że do siebie pasujemy
Wmawiam sobie, że to było coś więcej
Nie rozumiem, że Ci nagle obojętne
Jebać to, nie mogę się pozbierać
Ciągle mi się przypomina, że to była tylko ściema
Wybacz że przeklinam, robię to często
Ale to nie słowa, lecz twe milczenie to przekleństwo
Olać to, nie ogarniam takiej ściemy
A mi się zdawało, że do siebie pasujemy
Wmawiam sobie, że to było coś więcej
Nie rozumiem, że Ci nagle obojętne
Moim zdaniem ta piosenka jest najlepsza, ponieważ jest dużo przekleństw, które ubustwiam. Założyłam okulary przeciwsłoneczne, słońce napierdala niczym rożek w zime. Wsłuchałam się w piosenke, po paru minutach byłam już pod domem. Postanowiłam zrobić żart Ice, więc zapukałam, potem schowałam się w krzakach. Wyszłam, rozejrzała się. Wyglądała jakby ducha zobaczyła, powstrzymywałam się żeby nie wybuchnąć śmiechem. Haha, zamkneła drzwi, a ja po chwili weszłam jak gdyby nigdy nic. Ona aż podskoczyła gdy trzasnełam drzwiami.
- Kurwa mać! - krzykneła. A ja wybuchłam śmiechem, wygląda jakby ją stado, przeleciało.
- Ide do siebie. - powiedziałam, ona tylko kiwneła głową że spoko. Weszłam do pokoju torbe jebłam w kąt, wziełam piżame, weszłam do łazienki i wziełam kąpiel. Położyłam się w wannnie i zamknełam oczy...
*Ice*
Postanowiłam zjeść sobie spaghetti, po 30 minutach jrdzenie miałam gotowe, zjadłam i postanowiłam iść się wykąpać. Weszłam do pokoju, wziełam ciuchy na przebranie, nalałam wody do wanny i się położyłam. Już prawie zamykałam oczy gdy dostałam sms'a.
Od: Charlśśś
Hej, księżniczko. *-*
O jak słodko, pomyślałam. Po chwili mu odpisałam.
Do: Charlśśś
Hej, Charlś. *.*
Po sekundzie dostał odpowied i tak zaczeliśmy rozmowe.
Od: Charlśśś
Charlś? O.o
Do: Charlśśś
Tak. (*-*)
Od: Charlśśś
Okej...
Co porabiasz, kotku? :-*
Kotku? Ojej...
Do: Charlśśś
Leże w wannie, a ty? :-)
Od: Charlśśś
C-co? O.O
Do: Charlśśś
No, leże w wannie, biore kąpiel. •~•
Od: Charlśśś
Okiii... mogę się przyłączyć? <3
Haha, on to ma humorek. Zboczeniec...
Do: Charlśśś
No chyba cię matka nie kocha. XD
Od: Charlśśś
Ojj, kocha, kocha. •.•
Do: Charlśśś
Napewno... A ty co robisz? Bo mi nie odpowiedziałeś.
Od: Charlśśś
Myśle o takiej jednej blondynce...
Aha, ehh... nie powiem smutno mi się zrobiło... nie ważne czemu...
Do: Charlśśś
Aha. :-(
Od: Charlśśś
Coś się stało? ;-;
Do: Charlśśś
Nieee. :')
Od: Charlśśś
Okejjj... powiedzmy że ci wierze... Moja księżniczko. <333
Ojejku... czemu jak on to napisał to poczułam motylki w brzuchu? OMG...
Do: Charlśśś
Ojjj... <3
Od: Charlśśś
Cio? :-*
Do: Charlśśś
Nicio. Muszę kończyć, papa Misiu. :-*
O kurwa! Co ja napisałam? Ja pierdole...
Od: Charlśśś
Papa skarbie.
Jak on tak pisze to aż mi się jeść chcę. Wyszłam już z wanny, osuszyłam się cała. Ubrałam piżamkę, wyszłam i postanowiłam obejrzeć film "Ted". Ten film jest zajebisty, wziełam laptopa i położyłam się na łóżku. Włączyłam film i zaczełam oglądać. Nawet nie wiem kiedy zasnełam...
*Alisha*
Obudziłam się w wannie?! Co?! Ja pierdole, zasnełam w wannie. Haha, cała ja! Zasne nawet na stojąco, a w wannie to już dopiero. Spojrzałam która godzina, kurwa mać jest 20.09 a kąpać poszłam się po 17-stej. Omg, spałam nie całe 3 godziny. Wyszłam wkońcu z tej wanny, osuszyłam ciało, włosy i ubrałam piżamkę. Wyszłam z łazienki, telefon położyłam pod poduszke i położyłam się. Jest dopiero po 20-stej. a mi się spać chcę, gdy już prawie zasypiałam, dostałam sms'a. Kurwa! Dajcie człowiekowi spać, wyciągnełam telefon i kliknełam w wiadomość.
Od: Nieznany
Witaj słoneczko, pamiętasz Nas? Bo my ciebię bardzo. Stęskniłaś się? Napewno... Myślałaś że jak się wyprowadzisz to będzie koniec? Myliłaś się... Wracamy! Ciesz się póki możesz, bo niezadługo twoje życie, zastąpi piekło.
Nie pozdrawiamy szmato ;-)
~N4 kiedyś N5.
Nie! To tylko sen z którego się obudze! Proszę, niech to będzie zwykły sen! Łzy zaczeły lecieć mi po policzkach, ja tym razem tego nie wytrzymie... Było zajebiście, właśnie było! Od dzisiaj moje życie to piekło...
*********************************************************************************
Hejo, to ja XD
Bo jakby inny XD
Pisałam że rozdział dzisiaj, więc jest.
Kolejnu w niedziele! Przepraszam że tak późno ale internet mi się ścina, blogger też. Przed chwilą usunął mi końcóke rozdziału ale napisałam ją od nowa.
Tracę cierpliwość do bloggera...
No nic to tyle :-)
KOMENTUJESZ=MEGA MOTYWUJESZ!!!
P.S przepraszam za wszystkie błędy!!!
Od dzisiaj podpisuje się "~queen_69" a nie "~A"
~queen_69
Shake your ass, sha-sha-shake your ass
Cowboy from Albania is dancing, drunk from cocaI'm good fine everywhere, but the best in go go club (x2)
Klasa pękała ze śmiechu, a Pani oczy wyszły poza jowisza!
- Spokój! - wydarła się na całą sale, a po chwili dodała. - Siadaj, uwaga!
- Co?, Pani mi kazała puścić piosenke - powiedziałam zadziornie. I usiadłam na swoje miejsce, ona tylko westchneła i wróciła do dalszej pracy. Haha, burak z niej. Po 20 męczących minutach, wkońcu zadzwonił dzwonek. Gdy wychodziłam, Leo podbiegł i zaśmiał się, potem razem skierowaliśmy się na reszte lekcji...
*Ice*Sześć godzin później*
Po ostatniej lekcji, poszłam do swojej szafki. Gdy już zamykałam, ktoś klepnął mnie w tyłek. Wrrr! Zabije! Odwróciłam i ujrzałam Luck'a, debil. Szczerzy się jakby dostał miliona. Pokazałam mu Fack You i odeszłam. Dzisiaj Charlie nie może mnie odprowadzić, nie wiem czemu. Wyszłam ze szkoły i spotkałam Martin'e. Podeszła do mnie.
- Hej, wracasz sama? - zapytała, uśmiechając się.
- Cześć, tak a ty? - odpowiedziałam i zapytałam.
- Też, wracamy razem? - kolejny raz zapytała.
- Jasne. - powiedziałam, uśmiechając się do niej, co odwzajemniła. Zaczeliśmy iść w strone mojego domu, Martin'a mieszka cztery domy dalej od mojego. Rozmawiałyśmy ale jedno pytanie mnie zdziwiło.
- Jak tam z Charlie'm?
- Ale co ma być? - odpowiedziałam pytaniem. Ona zaśmiała się.
- Jak tam w związku? - zapytała. Co? W jakim związku? My razem? Nigdy...
- My nie jesteśmy razem. - powiedziałam, śmiejąc się.
- Wyglądacie, jakbyście byli parą. - powiedziała zdziwiona, Martin.
- Ale nie jesteśmy, koniec tematu. - powiedziałam, nie chce drążyć tego tematu. Ona zaczeła się śmiać. Świnia.
- Spoko, oko. - powiedziała gdy skończyła się śmiać. Po chwili byliśmy już pod moim domem. Pożegnałam się z Mati i weszłam do domu...
*Alisha*
Kurwa, dopiero skończyła się ostatnia lekcja, dostałam uwage za "tańczenie" na biurku. No, mogła oddrazh napisać że striptiz odprawiałam. Dzisiaj wracam sama do domu, bo Leo ma ważne spotkanie, a Kate musi iść na zajęcia dodatkowe. Zaczełam iść w strone domu, włożyłam słuchawki i puściłam kolejny raz Verbe Feat tym razem piosenke "Jebać to".
Ref.
Jebać to, nie mogę się pozbierać
Ciągle mi się przypomina, że to była tylko ściema
Wybacz że przeklinam, robię to często
Ale to nie słowa, lecz twe milczenie to przekleństwo
Olać to, nie ogarniam takiej ściemy
A mi się zdawało, że do siebie pasujemy
Wmawiam sobie, że to było coś więcej
Nie rozumiem, że Ci nagle obojętne
1.
Kiedy dowiesz się co u mnie, to Ci serce pęknie
Chcę do Ciebie zajrzeć, ale Insta masz bloknięte
Chcę napisać, piszę nawet pierwsze słowa
Ale coś mi mówi, że ta próba jest żalowa
Co się stało? Przecież było zajebiście
Tyle słów i wszystko depczesz jak jesienne liście
Może bez obietnic, ale powiedz szczerze
Czy to miał być melanż, a ja robię se nadzieje?
Łatwo mnie oszukać, bo świat widzę na różowo
Fajnie jest być wszystkim, ale niczym być chujowo
Może myślisz, że to było very kurwa funny
To nie mój, tylko Twój świat jest pojebany
Nie chcę się nakręcać, ale tak mi lżej
Kiedy tylko, przeklinam Cię
Jeszcze napiszesz, jakby nic się nie stało
Już Ci odpisuję. Chyba Cię pojebało
Ref.
Jebać to, nie mogę się pozbierać
Ciągle mi się przypomina, że to była tylko ściema
Wybacz że przeklinam, robię to często
Ale to nie słowa, lecz twe milczenie to przekleństwo
Olać to, nie ogarniam takiej ściemy
A mi się zdawało, że do siebie pasujemy
Wmawiam sobie, że to było coś więcej
Nie rozumiem, że Ci nagle obojętne
2.
Wciąż, wspominam zapach Twego ciała
Zawieszam się na chwilę, kiedy tak powraca
Gubię się, poszukując Ciebie
Na raz kocham, nienawidzę i snuję nadzieje
Alkohol leję, znieczulam cierpienie
Wolę nadużywać, niż myślami się dobijać
Chce zapomnieć, co z Tobą jest związane
Bo przez Ciebie życie mam ostatnio zjebane
Nie wstydzę się uczuć, to ludzka sprawa
Kiedyś ktoś pokaże Ci, że to nie jest zabawa
Jebać taki układ, bo to jest dolina
Ludzi się szanuje, a nie zapomina
Nieraz z nadzieją, spoglądam w telefon
Spoko, daj mi czas, wyleczę się z tego
Wyrzucę Cię, jak z krwi narkotyki
Jak po detoksie, będziesz dla mnie nikim
Ref.
Jebać to, nie mogę się pozbierać
Ciągle mi się przypomina, że to była tylko ściema
Wybacz że przeklinam, robię to często
Ale to nie słowa, lecz twe milczenie to przekleństwo
Olać to, nie ogarniam takiej ściemy
A mi się zdawało, że do siebie pasujemy
Wmawiam sobie, że to było coś więcej
Nie rozumiem, że Ci nagle obojętne
Jebać to, nie mogę się pozbierać
Ciągle mi się przypomina, że to była tylko ściema
Wybacz że przeklinam, robię to często
Ale to nie słowa, lecz twe milczenie to przekleństwo
Olać to, nie ogarniam takiej ściemy
A mi się zdawało, że do siebie pasujemy
Wmawiam sobie, że to było coś więcej
Nie rozumiem, że Ci nagle obojętne
Moim zdaniem ta piosenka jest najlepsza, ponieważ jest dużo przekleństw, które ubustwiam. Założyłam okulary przeciwsłoneczne, słońce napierdala niczym rożek w zime. Wsłuchałam się w piosenke, po paru minutach byłam już pod domem. Postanowiłam zrobić żart Ice, więc zapukałam, potem schowałam się w krzakach. Wyszłam, rozejrzała się. Wyglądała jakby ducha zobaczyła, powstrzymywałam się żeby nie wybuchnąć śmiechem. Haha, zamkneła drzwi, a ja po chwili weszłam jak gdyby nigdy nic. Ona aż podskoczyła gdy trzasnełam drzwiami.
- Kurwa mać! - krzykneła. A ja wybuchłam śmiechem, wygląda jakby ją stado, przeleciało.
- Ide do siebie. - powiedziałam, ona tylko kiwneła głową że spoko. Weszłam do pokoju torbe jebłam w kąt, wziełam piżame, weszłam do łazienki i wziełam kąpiel. Położyłam się w wannnie i zamknełam oczy...
*Ice*
Postanowiłam zjeść sobie spaghetti, po 30 minutach jrdzenie miałam gotowe, zjadłam i postanowiłam iść się wykąpać. Weszłam do pokoju, wziełam ciuchy na przebranie, nalałam wody do wanny i się położyłam. Już prawie zamykałam oczy gdy dostałam sms'a.
Od: Charlśśś
Hej, księżniczko. *-*
O jak słodko, pomyślałam. Po chwili mu odpisałam.
Do: Charlśśś
Hej, Charlś. *.*
Po sekundzie dostał odpowied i tak zaczeliśmy rozmowe.
Od: Charlśśś
Charlś? O.o
Do: Charlśśś
Tak. (*-*)
Od: Charlśśś
Okej...
Co porabiasz, kotku? :-*
Kotku? Ojej...
Do: Charlśśś
Leże w wannie, a ty? :-)
Od: Charlśśś
C-co? O.O
Do: Charlśśś
No, leże w wannie, biore kąpiel. •~•
Od: Charlśśś
Okiii... mogę się przyłączyć? <3
Haha, on to ma humorek. Zboczeniec...
Do: Charlśśś
No chyba cię matka nie kocha. XD
Od: Charlśśś
Ojj, kocha, kocha. •.•
Do: Charlśśś
Napewno... A ty co robisz? Bo mi nie odpowiedziałeś.
Od: Charlśśś
Myśle o takiej jednej blondynce...
Aha, ehh... nie powiem smutno mi się zrobiło... nie ważne czemu...
Do: Charlśśś
Aha. :-(
Od: Charlśśś
Coś się stało? ;-;
Do: Charlśśś
Nieee. :')
Od: Charlśśś
Okejjj... powiedzmy że ci wierze... Moja księżniczko. <333
Ojejku... czemu jak on to napisał to poczułam motylki w brzuchu? OMG...
Do: Charlśśś
Ojjj... <3
Od: Charlśśś
Cio? :-*
Do: Charlśśś
Nicio. Muszę kończyć, papa Misiu. :-*
O kurwa! Co ja napisałam? Ja pierdole...
Od: Charlśśś
Papa skarbie.
Jak on tak pisze to aż mi się jeść chcę. Wyszłam już z wanny, osuszyłam się cała. Ubrałam piżamkę, wyszłam i postanowiłam obejrzeć film "Ted". Ten film jest zajebisty, wziełam laptopa i położyłam się na łóżku. Włączyłam film i zaczełam oglądać. Nawet nie wiem kiedy zasnełam...
*Alisha*
Obudziłam się w wannie?! Co?! Ja pierdole, zasnełam w wannie. Haha, cała ja! Zasne nawet na stojąco, a w wannie to już dopiero. Spojrzałam która godzina, kurwa mać jest 20.09 a kąpać poszłam się po 17-stej. Omg, spałam nie całe 3 godziny. Wyszłam wkońcu z tej wanny, osuszyłam ciało, włosy i ubrałam piżamkę. Wyszłam z łazienki, telefon położyłam pod poduszke i położyłam się. Jest dopiero po 20-stej. a mi się spać chcę, gdy już prawie zasypiałam, dostałam sms'a. Kurwa! Dajcie człowiekowi spać, wyciągnełam telefon i kliknełam w wiadomość.
Od: Nieznany
Witaj słoneczko, pamiętasz Nas? Bo my ciebię bardzo. Stęskniłaś się? Napewno... Myślałaś że jak się wyprowadzisz to będzie koniec? Myliłaś się... Wracamy! Ciesz się póki możesz, bo niezadługo twoje życie, zastąpi piekło.
Nie pozdrawiamy szmato ;-)
~N4 kiedyś N5.
Nie! To tylko sen z którego się obudze! Proszę, niech to będzie zwykły sen! Łzy zaczeły lecieć mi po policzkach, ja tym razem tego nie wytrzymie... Było zajebiście, właśnie było! Od dzisiaj moje życie to piekło...
*********************************************************************************
Hejo, to ja XD
Bo jakby inny XD
Pisałam że rozdział dzisiaj, więc jest.
Kolejnu w niedziele! Przepraszam że tak późno ale internet mi się ścina, blogger też. Przed chwilą usunął mi końcóke rozdziału ale napisałam ją od nowa.
Tracę cierpliwość do bloggera...
No nic to tyle :-)
KOMENTUJESZ=MEGA MOTYWUJESZ!!!
P.S przepraszam za wszystkie błędy!!!
Od dzisiaj podpisuje się "~queen_69" a nie "~A"
~queen_69


Wow co tu się dzieję, jaka akcja! Aj zboczuszki, zboczuszki wszędzie :P Tesco to bardzo fajny sklep, polecam dużo promocji xD A co do rozdziału to ciekawy, a końcówka lekko creepy ale fajna :) Czekam na następny ;)
OdpowiedzUsuńTesco, dla ciebie dla rodziny xD
UsuńDzięki ;-)
Natępny w niedziele!
~queen_69
Super! Oj,a zapowiadało się tak fajnie... A to całe N4 popsuje wszystko!:D Aj, Charlie zboczek :D Czekam na nexta❤❤❤
OdpowiedzUsuńDziękuje ;*
UsuńTak, tak Charlś zbok xD
W niedziele nxt!
~queen_69
Świetny rozdział jak zwykle. I to zasypianie w wannie XD. Życzę weny, pozdrawiam, do nexta i zapraszam: http://ifeelyourlove.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDziekuje ;3
UsuńNxt w niedz!
Wpadam do cb.
Pzdr i kc.
~queen_69
Rozpierdo***** system tym rozdziałem <3 kc <3 czekam na nxt <3
OdpowiedzUsuńHaha dziękuje <3
UsuńKct ;** <333
Nxt w niedziele :-)
~queen_69
Hejka! Rozdział megaaaa! Kocham! Aaaa! Tak zapraszam cię na 4 rozdział u mnie tak w ogóle...ehhh xddd pozdrawiam życzę weny i czeka na nexta! Buziakai!
OdpowiedzUsuńDziękuje ;*
UsuńWpadam do cb ^^
Next w niedz.
~queen_69
Uuuuu! Tesco! Sprzedałaś się!
OdpowiedzUsuńXD
Nie no kumasz ironię? XD
Ciekawe kto to jest (to, ten, ta) N4/N5... Charlś zbok :') Rozdział super, wgl wszystko super, tylko jest jedna rzecz która mi osobiście troszkę przeszkadza. Czytałam inne komy i nikt tego nie napisał, ale wiesz ja jestem ta dziwna... XD
No ale przejdę do rzeczy, bez owijania w bawełnę. Trochę za często są przekleństwa. Wiem że w pewnym momencie było napisane że kocha przeklinać i wgl, a ja też pod tym względem nie jestem święta, ale nie wiem czm trochę dziwnie było w tym rozdziale tak co chwila przekleństwo.
No ale mniejsza! To już koniec z wadami, przejdę do plusów.
Fajne jest to, że zawsze jak zmieniasz postać, to się coś wydarza, i szybko czytasz żeby się dowiedzieć o co cho XD Chociaż wtedy jak czytasz szybciej, to się nudzisz, i dłużej musisz czekać na nexta :'(
Dobra, nie rozpisuję się bo muszę do mnie pisać, bo już dawno nie dodawałam a jutro ostateczny termin...
Sory że teraz czytam ale w czwartek miałam uro i wczoraj robiłam bibę XD
Karolinga :*
Dziękuje baldzo <3
UsuńA co do przekleństw tonprzepraszam ale w nastepnym rozdziale bedzie ich najwiecej a potem przekleństwa będą czasami.
Pzdr i kc ;*
~queen_69
P.S w poprzednich rozdziałach jest napisane kto to N4 ;)
Super rozdział czekam na następny i zapraszam do mnie ------> http://bambinobam341.blogspot.com
OdpowiedzUsuń